-Byłem taki samotny, zanim przyjechałaś, Kelly.

oczami dziecka, odkrywa się wszystko na
bardziej.
- Nie, mamo. Jestem z wizytą u Jennifer. Nic takiego.
czuła się swobodna, kompetentna i pewna siebie, lecz tu była
odparł niskim, uwodzicielskim głosem, wyjmując
Jednak odkąd chłopcy tu są, stale wracam do
zachować zdrowy rozsądek. To właśnie wyważone, racjonalne
sportu, wyprawy edukacyjne i czysto wypoczynkowe. Sebastian
znak, żeby weszli, i sam ruszył za nimi.
wszystko.
brodzie.
- Słabi ludzie demonstrują siłę, wyżywając się na
- Dobrze, że nie słyszałeś, jak obiecywałem, że
wina. Smakowało wybornie, przywoływało


Jej córka znajdowała się we władzy szaleńca.

– Nie jestem już żoną Colina. Jedną z najtrudniejszych rzeczy,
urody.
a reporterzy czekają.

problemu nawiąże kontakt z chłopcami.

chciał być w domu. Lepić bałwana z dzieciakami i pić
w zwykłą kurwę.
- Chodź, skarbie - powiedziała Laura, zdejmując dziew

– Daj sobie spokój – poradziła jej Madison. – Komary zjadają

żebyś dzieliła z nami nasz dom i nasze życie.
Przez tylne drzwi zajrzał Dewey.
na Emmę? Jakby to była jej własność. – Przycisnęła dłonie do skroni. –